Pewnej nocy Małej dziewczynce przyśniła się starsza dziewczyna w wieku mniej więcej 16 lat...
Ta dziewczyna szła z zakrwawioną siekierą po chodniku szurając nią...
W pewnym momencie ta dziewczyna zatrzymuje się przed jedyną świecącą latarnią...
Spojrzała się na tę dziewczynkę, uśmiechnęła się, i nagle zaczęła znikać tak jak by się robił
z niej dym i odlatywał z powietrzem...
Wtedy obudziła się ta dziewczynka...przerażona wyjrzała przez okno, i zobaczyła tę samą dziewczynę...
Potarła oczy i jej już nie było...Zeszła na duł jak zobaczyła że to dopiero 3 nad ranem...
Nalała sobie trochę soku pomarańczowego...wtedy kiedy zamknęła lodówkę, tamta dziewczyna stała tuż przy niej za drzwiami lodówki...Z przerażenia rzuciła za siebie szklankę soku...
Mała dziewczynka zauważyła że jest to dziewczyna Emo...W pewnym momencie 16 letnia dziewczyna powiedziała do niej:
-Witaj...
Mała jeszcze bardziej się przeraziła gdy schyliła się do niej wpatrywała się w nią swoimi
czerwonymi oczami...
-W...witaj...
Powiedziała z przerażeniem i ze łzami w oczach...
W tym momencie ta dziewczyna rozpłynęła się...
Zdziwiona dziewczynka, pobiegła do pokoju, schowała się pod kołdrę i bała się z niej
wyjść...
Wtedy wyjrzała leciutko przez kołdrę, i zobaczyła tamtą dziewczynę we drzwiach...
Podeszła do niej, i wyrwała jej kołdrę zbliżyła się do niej...
Ale akurat obudzili się jej rodzice a tamta dziewczyna zaszeptała jej do ucha...
-Ja to ty...będziesz taka jak ja...
Ustała nagle rozwinęła skrzydła spojrzała się w górę a potem na dziewczynkę, pomachała jej
i rozbiegła się i wyskoczyła przez okno...
Mała przypatrywała się jej jak odlatywała...Wtedy wbiegli jej rodzice...
Jej oczy zmieniły barwę na czerwony...Potem spojrzała na rodziców i powiedziała:
-To będę ja...
C.D.N.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz